Plener od świtu do zmierzchu – Julia i Krzysiek


Ten dzień był długi, wstaliśmy o świcie, żeby jechać na torfowisko pod warszawą, gdzie miał czekać na nas piękny widok o świcie. Udało nam się na styk, ponieważ nie mieliśmy dokładnych wytycznych, jeździliśmy po lesie szukając jakiegoś miejsca które by przypominało, to o którym dostaliśmy cynk. Jadąc prawie godzinę na miejsce, nie mogliśmy dotrzeć na miejsce które było tuż obok nas, ale ukryte gdzieś w lesie. Na szczęście brat pana młodego poświecił się i wyruszył w las, trafiając na leśną ścieżkę prowadzące na upragnione molo z pięknym widokiem. Musieliśmy szybko zaczynać, ale udało nam się zdobyć pierwsze promienie słońca które pojawiały się tuż zza drzew.

Oglądająć, możecie posłuchać muzyki która trochę bardziej wprowadzi was w klimat.

Zdjęcia z pleneru od świtu do zmierchu

fotografia ślubna sesja plenerowa plener w lesie

fotografia ślubna sesja plenerowa
fotografia ślubna sesja plenerowafotografia ślubna sesja plenerowa
fotografia ślubna sesja plenerowa
fotografia ślubna sesja plenerowa

fotografia ślubna sesja plenerowa
Bonus

Na sam koniec, wyjeliśmy z bagażnika samochodu BMX-a i zrobiliśmy kilka podejść dot tailwhipa i właściwie jedno do buziaka na jednym kole.

fotografia ślubna sesja plenerowa fotografia ślubna sesja plenerowa