Zdjęcia dla biura nieruchomości: czego potrzebuje agent, a czego deweloper

Agent potrzebuje szybkich i powtarzalnych zdjęć mieszkań do ogłoszeń, deweloper materiału, który pokaże gotowe osiedle zamiast renderów. Opisuję obie sytuacje na przykładach z biura Home Point i Osiedla Sokratesa.

Kategoria:

Agent i deweloper sprzedają mieszkania, ale zdjęcia pracują u nich zupełnie inaczej. Agent potrzebuje zdjęć jednego konkretnego mieszkania, szybko, do ogłoszenia, które zniknie po sprzedaży. Deweloper sprzedaje całe osiedle, często długo przed jego oddaniem, a zdjęcia mają potem pracować na stronie inwestycji i przy kolejnych etapach.

Poniżej opisuję obie strony: czego zwykle potrzebuje agencja nieruchomości, czego deweloper i co z tego wynika dla samej sesji. Przykłady pochodzą z moich realizacji w Warszawie.

W skrócie: agent i deweloper obok siebie

Agent, biuro nieruchomościDeweloper
Co fotografujęjedno mieszkanie albo dom do ogłoszeniabudynki, części wspólne, mieszkanie pokazowe
Co jest najważniejszetermin i spójny wygląd kolejnych ogłoszeńzgodność zdjęć z tym, co kupujący zobaczy na miejscu
Gdzie trafia materiałportal ogłoszeniowy i strona biurastrona inwestycji, katalog, sprzedaż kolejnych etapów
Skalazwykle 10 do 15 zdjęćzakres ustalany pod inwestycję
Cenaod 900 zł netto za mieszkaniewycena indywidualna

Agent: dużo mieszkań i mało czasu

Mieszkanie wchodzi do oferty biura, a ogłoszenie ma być w sieci jak najszybciej, bo właściciel czeka na pierwsze telefony. Przy zleceniach od agentów liczą się więc trzy rzeczy.

  • Termin. Sesję umawiam pod światło w pokojach, a gotowe zdjęcia oddaję do pięciu dni roboczych.
  • Spójność ogłoszeń. Gdy biuro ma w portalu kilka mieszkań naraz, zdjęcia powinny wyglądać, jakby wyszły z jednego miejsca: ten sam sposób kadrowania, podobne kolory, pierwsze zdjęcie z salonu albo od wejścia. Wtedy ogłoszenia biura wyglądają jak oferta jednej firmy, a nie zbiór przypadkowych zdjęć.
  • Mieszkanie, w którym ktoś mieszka. Właściciel często zostaje w nim do dnia sprzedaży. Agent przekazuje mu wtedy listę przygotowania mieszkania do sesji, a resztę ustawiam na miejscu tak, żeby kadr pokazywał pokój, a nie jego zawartość.
Zamieszkany dom pod Warszawą, jadalnia połączona z salonem, zdjęcie do ogłoszenia sprzedaży

Zdjęcia pracują u agenta jeszcze w jednym miejscu: w rozmowie z kolejnym właścicielem. Agent, który może pokazać, jak wyglądają jego ogłoszenia, ma konkretny argument, żeby to jemu powierzyć sprzedaż.

Przy kupujących spoza Warszawy do zdjęć dochodzi wirtualny spacer 360. Nie zastępuje zdjęć w ogłoszeniu, działa obok nich. O samym fotografowaniu mieszkań na sprzedaż, czyli o świetle, kadrze i liczbie ujęć, piszę w tekście o fotografii nieruchomości w Warszawie.

Deweloper: sprzedaje osiedle, a nie jedno mieszkanie

Przez większość sprzedaży deweloper pokazuje inwestycję na wizualizacjach, bo budynków jeszcze nie ma. Po oddaniu osiedla pojawia się inna potrzeba: pokazać, jak to miejsce wygląda naprawdę. Kupujący kolejny etap porównuje obietnicę z renderu ze zdjęciami gotowych budynków, więc te zdjęcia muszą się zgadzać z tym, co zobaczy na miejscu.

Lista kadrów jest też dłuższa niż przy jednym mieszkaniu:

  • elewacje i wejścia do budynków, w świetle dobranym do strony świata,
  • części wspólne: podwórko, zieleń, plac zabaw, hol, garaż,
  • mieszkanie pokazowe albo wykończony lokal, jeśli jest,
  • okolica: sklepy, przystanki, park, czyli to, o co kupujący pyta zaraz po cenie.
Budynek osiedla w Warszawie w wieczornym świetle, balkony i zieleń

Materiał dewelopera trafia na stronę inwestycji, do katalogu i do ogłoszeń kolejnych etapów. Sposób wykorzystania zdjęć potwierdzam w wycenie, a termin sesji ustalamy pod pogodę i porę roku, bo zieleń na podwórku i słońce na elewacji zmieniają odbiór całego osiedla.

Przykład z realizacji: Osiedle Sokratesa

Dla warszawskiego dewelopera fotografowałem Osiedle Sokratesa już po jego oddaniu. Celem było pokazać realne wykonanie budynków, a nie kolejną wizualizację. Zacząłem od wnętrza osiedla, póki główny plac był jeszcze w słońcu, a budynki fotografowałem potem przy zachodzie słońca.

Podwórko osiedla z alejką, ławką i drzewami między budynkami
Plac zabaw na podwórku osiedla, drewniana zjeżdżalnia i piaskownica

Biuro też jest w kadrze: Home Point na Saskiej Kępie

Zdjęcia dla agencji nieruchomości to nie tylko mieszkania z oferty. Właściciel, który szuka biura do sprzedaży swojego mieszkania, zwykle najpierw sprawdza je w internecie: stronę, wizytówkę w Mapach Google, twarze agentów.

W biurze nieruchomości Home Point przy ulicy Międzynarodowej na Saskiej Kępie tego samego dnia powstały zdjęcia wnętrz biura, czyli recepcji, głównego biura, małego gabinetu i kuchni, oraz sesja wizerunkowa pracowników i agentów. Wnętrza pokazują miejsce, do którego klient przyjdzie podpisać umowę, a portrety ludzi, z którymi będzie rozmawiał.

Biuro nieruchomości z mapą Warszawy na ścianie i stołem dla klientów
Jasna kuchnia w biurze nieruchomości z drewnianym blatem przy oknie

Od czego zacząć

Napisz, czy chodzi o jedno mieszkanie, stałą współpracę przy kolejnych ogłoszeniach biura, czy o inwestycję deweloperską. Przy mieszkaniu wystarczy adres, metraż i termin, w którym ogłoszenie ma wyjść. Przy inwestycji przyda się lista budynków i części wspólnych oraz informacja, gdzie zdjęcia mają trafić.

Mieszkanie do ogłoszenia zaczyna się od 900 zł netto, zdjęcia samego biura od 1 500 zł netto, a inwestycję wyceniam indywidualnie. Odpowiem, jak rozplanować sesję w twoim przypadku.



Zobacz również