Opuszczona jednostka wojskowa pod Markami

Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex

Jednostka wojskowa

Ostatnio dowiedziałem się, że niedaleko mojego domu pod Markami, znajduje się opuszczona jednostka wojskowa w samym środku lasu. Więc czemu miałbym się tam nie wybrać? Od razu stwierdziłem, że to będzie ciekawe miejsce do zwiedzania, a może i do sesji na przyszłość.

Dojazd i wejście do jednostki

Jednostka mieści się w lesie po drodze na Nieporęt, gdzie trzeba kawałek wjechać do lasu, gdzie czeka zamknięta brama. Jak się okazało, miejsce jest strzeżone, ale że nie wyglądaliśmy jak złomiarze, albo jacyś degeneraci, spokojnie dogadaliśmy się z panem który pilnował wejścia. Jedynie jego pies miał do nas jakieś wątpliwości, ale po chwili mu przeszło.

Teren nie jest tak duży jak myślałem, chociaż może być tak, że nie odkryliśmy wszystkiego. Jest tam parę budynków, trochę rozsianych na przestrzeni którą można spokojnie przejść na nogach. W okolicy można też spotkać panów, którzy zajmują się wycinką drzew. Było fajnie, ale fajerwerków – a to podobno była baza rakietowa.

Zobacz zdjęcia

Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex
Opuszczona jednostka wojskowa pod markami w lesie baza rakietowa urbex

Mieszkam w Warszawie i fotografuję eventy.Moją pasją są podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie nowych ludzi. Uwielbiam też biegać, jeździć na rowerze, trenować w domowej siłowni z moją narzeczoną, a także jeść pizzę i hamburgery. Moją największą przygodą była podróż do Peru i Boliwii, gdzie spędziłem 3 tygodnie w zupełnie innym świecie. Mimo wszystko najlepiej wspominam podróż do Francji, gdzie w ciągu kilku dni również sporo się wydarzyło i zjadło…

Related Posts

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.