Laptop do obróbki zdjęć z imprez i eventów

Photo by Hoan Vo on Unsplash

W tym wpisie poruszę temat laptopów do obróbki zdjęć, bo wiele osób nadal sobie z tym nie radzi i uważa, że wystarczy znaleźć najmocniejszy laptop z ładna matrycą, który zmieści się w naszym budżecie i sprawa jest załatwiona. Niestety nie jest to takie proste, bo procesory są podobne do siebie tylko z nazwy, ładne ekrany nie zawsze nadają się do obróbki zdjęć a po zakupie dobrego monitora zaczynają się schody. 

Może macie takie przekonanie, albo Wasz „kolega informatyk” powie wam – „Weź tego laptopa z procesorem i7, 16GB pamięci RAM, dyskiem SSD i mocną karta graficzną, bo jest w dobrej cenie i ma ekran IPS.” I na tym się kończy temat zakupu laptopa do obróbki zdjęć z kolegą informatykiem. Pewnie nawet będziecie zadowoleni z tego jak działa, ale czy będzie to najlepszy wybór?

W pewnym sensie, dobrze jeśli ktoś doradzi wam laptopa do gier, bo te są zwykle nastawione na wydajność, ale ekrany do gier nie zawsze bedą dobrym wyborem do zdjęć. Jeszcze do tego wrócimy.

Podzespoły laptopa do obróbki zdjęć

Photo by Christian Wiediger on Unsplash

Najważniejszy w komputerze do obróbki zdjęć jest procesor, ważne, żeby był to model z rodziny Intel Core, przynajmniej 4-rdzeniowy z serii H (wysoko-napięciowy). Nie ma tu znaczenia model procesora tj. Intel Core i5, i7, i9, który jest tylko nazwą marketingową, bo możemy mieć mało wydajny procesor i7 serii U z przed kilku lat, który będzie gorszy od obecnych procesorów i5 z serii H.

Jesli chodzi o procesory AMD w laptopach to nie uważam ich jeszcze za konkurencję dla Intela, jeśli mówimy o laptopach do obróbki zdjęć, więc póki co je pomijam.

Jak czytać nazwę procesorów Intel?

Procesorów jest sporo i na pólkach sklepowych można spotkać modele (procesorów, nie laptopów) z przed kilku lat, więc powiem jak wam czytać ich oznaczenia. Na przykład weźmy procesor:

Intel® Core™ i5-8265U (4 rdzenie, 8 wątków, taktowanie 1,6 – 3,9 Ghz, 15W TDP, 6MB Catche)

Core™ – rodzina procesorów (Celeron, Pentium, Core, Xeon)
i5 – linia produktu
8 – w nazwie tego procesora oznacza 8-generację. W 2020 mamy już 10 generację, wiec nazwa mogłaby wygladać np. tak – i5-10265U 
265 – oznacza segment wydajnościowy procesora. Im wyższa wartość tym lepiej.

Suffix prawdę Ci powie

U – to tzw. suffix,  oznacza wersję procesora i sporo mówi o wydajności i zastosowaniu. Procesory U należą do modeli o średniej wydajności z nastawieniem na energooszczędność.

Y – to ultraenergooszczędne procesory z TDP 5-12W do tabletów i małych urządzeń 2w1

U – niskonapięciowe procesory o TDP 15-28W stosowane w większości laptopów 13-17”

G1/G4/G7 – wersję U, ale z mocniejszą grafiką zintegrowaną. G7 posiada Intel Iris Pro 

H – wysokonapieciowe procesory o TDP 45W w wydajnych notebookach, stacjach roboczych i komputerach gamingowych

HK – to H z możliwością podkręcania

Podsumowując procesory

Do obróbki powinien nam wystarczyć już procesor i5 albo i7 z serii U, które od 8 generacji są 4-rdzeniowe, ale ja bym polecał już na przyszłość szukać modeli i5 i i7 w wersji H, które będą 4 lub 6-rdzeniowe i miały wyższe taktowanie w Ghz.

W obróbce zdjęć na ten moment wystarczy nam od 4 do 8 rdzeni – najważniejsze jest jednak ich taktowanie. W procesorach Intel mamy technologie Turbo Boost, która automatycznie zwiększa taktowanie procesora przez co w najnowszych laptopach osiąga się nawet 5Ghz na rdzeń. 

TDP – to pobór energii procesora wyrażony w watach. Procesory Y posiadają mały pobór energii na poziomie nawet 5-8W, aby pracować długo na baterii i posiadają cienkie obudowy bez wentylatorów. Seria U posiada ok. 15-25W i jest najcześciej spotykana w standardowych laptopach, których pełno jest na sklepowych pólkach. Procesory z serii H potrzebują 45W i potrzebują lepsze chłodzenie, przez co montowane są w laptopach 15” i większych. W przypadku komputerów dla graczy i profesionalistów, które posiadają dodatkowo dedykowana kartę graficzną, która może pobierać np. 90W mogą pracować krócej na baterii i być głośniejsze, bo bedą miały dwa wentylatory – osobno na procesor i grafikę.

Ile RAM do zdjęć?

Photo by Franck V. on Unsplash

Laptop do obróbki zdjęć powinien mieć przynajmniej 16GB RAM, ale jeśli nie będziemy mieli możliwości rozbudowy to osobiście wybierałbym 32GB RAMu. 64GB nie zrobi nam większej różnicy jeśli nie montujemy video.

Jest też kwestia systemu. Dla mnie 16GB na Macu, działa o niebo lepiej niż 16GB na Windowsie, który potrafił zamknąć mi projekt w Photoshopie, żeby zrobić sobie trochę miejsca. Teraz wybrałbym komputer z 32GB pamięcią.

Jeśli kupujemy laptopa z mniejszą ilością pamięci RAM i chcemy ją póżniej rozszerzyć, to warto sprawdzić ile mamy wolnych banków pamięci, albo co gorsze, czy nie sa przylutowane do płyty głównej. Najlepiej jeśli mamy 2 wolne miejsca lub więcej, bo wtedy mamy szansę na wykorzystanie pamięci wielokanałowej. Wybierajmy też pamięci o najwyższym taktowaniu MHz jakie obsługuje dany laptop oraz najniższym opóźnieniu CL.

Bardzo popularne w laptopach są pamięci HyperX Impact i jeśli chcemy kupić kostkę 16GB taktowaną 2666 MHz CL 15 a laptop posiada już 8GB kostkę Kingstona taktowana 2400 Mhz i CL 17 to nasz HyperX będzie musiał zwolnić do 2400. W takim wypadku najlepiej sprzedać pamięć 2400 Mhz i kupić np. pakiet HyperX 32GB (2x16GB) 2666MHz CL15 Impact.

Dysk twardy do laptopa

Photo by Vincent Botta on Unsplash

W przypadku obróbki zdjęć nie wyobrażam sobie już zakupu laptopa z dyskiem HDD. Jedyną ich zaletą jest cena i może łatwiej odzyskać z nich dane, ale każdy normalny fotograf przecież robi backup?

Do komfortowej pracy powinien nam wystarczyć jakikolwiek dysk SSD dysk min. 256GB i jakiś dysk zewnętrzny, lub serwer do zgrywania skończonych projektów. Oczywiście im więcej tym lepiej, bo RAW-y z większych matryc zajmują coraz więcej miejsca, a dyski tanieją, więc po co się męczyć.

Sam pracuję na 256GB SSD NVMe, ale na laptopie mam tylko oprogramowanie, dokumenty i katalog Lightroom. Większość zdjęć w formacie RAW zgrywam od razu na serwer NAS, a w Lightroomie tworze tylko Smart Previews. Teraz bym wybrał 512GB albo 1TB, aby przy dużych projektach w terenie nie zabierać zewnętrznego dysku.

W laptopach znajdziecie dyski SSD SATA 2,5″ albo na złączu M2, które wyciągają do 550MB/s odczytu/zapisu albo dyski SSD PCIe NVMe na złączu M2, które potrafią wyciągać po 3000-3500 MB/s w zależności od wersji interfejsu PCIe.

Karta graficzna w laptopie do zdjęć

karta graficzna
Photo by Backpack Studio on Unsplash

Dotychczas karta graficzna do obróbki zdjęć nie miała większego znaczenia, a czasem nawet powodowała problemy, ale teraz coraz więcej aplikacji do zdjęć takich jak Adobe Photoshop czy Lightroom zaczynają korzystać z jej możliwości. Jeśli stosujecie dużo filtrów w PS, albo planujecie zakup jednego lub kilku monitorów 4K to też warto zainteresować się dodatkową karta graficzną, bo ta zintegrowana, co prawda może obsłużyć takie rozdzielczości od jakiegoś czasu, niestety będzie po prostu bardziej obciążona. Tutaj wystarczy prosty model, nawet 2GB z serii GeForce MX.

Nie ma co przepłacać za karty Quadro do obróbki zdjęć, bo nie sa do tego stworzone, ale spotkamy je często w stacjach roboczych dla profesjonalistów. Najwięcej korzyści dają w obróbce 3D i programach CAD. Jeśli chcecie mieć trochę więcej mocy albo zagrać czasem w jakąś grę czy montować filmy to wybierzcie coś z serii GTX albo RTX.

Ekran laptopa do obróbki zdjęć

Photo by Tony Lee on Unsplash

Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, że wbrew temu co podają producenci laptopów na temat swoich ekranów, to w 2020 żadna matryca w laptopie nie nadaje się do obróbki zdjęć w przestrzeni Adobe RGB i nie jest kalibrowana sprzętowo. Jeśli kupimy laptop to otrzymamy najwyżej przestrzeń barwną sRGB.

Jeśli chcemy pracować tylko na laptopie i wystarczy nam przestrzeń sRGB to jest szansa znaleźć komputer, który będzie pokrywał tą przestrzeń w 99-100%.

W materiałach reklamowych promujące laptopy znajdziemy czasem informacje o przestrzeniach 100, 150 czy nawet 250% sRGB, ale to co podaje producent to szerokość/rozmiar gamutu w stosunku do sRGB.

Gamut ekranu powinien pokryć przestrzeń sRGB w 100%, jeśli chcemy obrabiać zdjęcia do sieci i drukować je w fotolabie. W praktyce okazuje się, że monitor wyświetla gamut o wielkości 200% sRGB, ale nie tam gdzie trzeba. Taki monitor może wydawać się lepszy, bo niektóre kolory będą żywsze i bardziej jaskrawe, na co mnóstwo osób się nabiera, bo maskuje to braki w innych kolorach.

Kalibracja matrycy w laptopie?

W laptopach nie mamy kalibracji sprzętowej.

Niestety, ale nie da się całkowicie przesunąć gamutu, który jest gdzieś obok (jak w obrazku powyzej), w laptopie można go tylko dociąć do sRGB w kalibracji programowej przez co finalnie otrzymujemy mniej niż 100% pokrycia i w niektórych przypadkach problemy w przejściach między kolorami i poszarpane gradienty.

Adobe RGB w laptopie?

Tutaj to jeszcze większa bajka producentów, bo mając nawet przestrzeń wielkości 99% Adobe RGB w laptopie docinając niepasujący gamut dostajemy 60-85%. Wtedy lepiej pracować na sRGB albo kupić zewnętrzny monitor szeroko-gamutowy, który możemy dodatkowo kalibrować sprzętowo. Po prostu jeszcze nie powstały laptopy szeroko-gamutowe, bo koszt takiego laptopa byłby abstrakcyjny patrząc na to, że same monitory kosztują od 5000 tys. wzwyż. Nie wspominając już o tym jakby wyglądała klapa monitora, który ma matrycę podświetloną od tyłu, aby zachować również równomierność (tutaj jakieś nadzieje może przynieść OLED).

Matryca w klapie to ciągle „klapa”

Delta E

Jeśli jesteśmy przy kolorach to ważny jest też parametr Delta E (ΔE), który w przybliżeniu świadczy o odchyleniu koloru od wzorca. Im mniejsza tym lepiej. Dobry ekran powinien mieć wartość w okolicach 1-2. Tutaj często pomaga kalibracja (jeśli jest co kalibrować).

  • 0.0 -1.0  – niezauważalna (często błąd pomiarowy)
  • 1.0 – 2.0 – widzą osoby o dużej wrażliwości na kolory (kobiety, artyści, itp.)
  • 2.0 – 3.0 – zauważalna różnica koloru
  • 3.0 – 6.0 – akceptowalna w procesie produkcji poligraficznej
  • 6.0 – >>  – duża różnica koloru akceptowalna w szczególnych przypadkach

Podświetlenie

W przypadku laptopów nie ma w czym wybierać, bo albo mamy OLED gdzie każdy piksel świeci osobno, albo panele LCD podświetlane krawędziowo LED-ami. Technicznie ciężko by było dodać podświetlenie z tyłu matrycy jak to bywa w monitorach graficznych, bo laptopy by zaczęły znów wyglądać jak 10 lat temu, a technologia OLED w laptopach dopiero się pojawia i to w sprzętach z najwyższej półki.

Problem w panelach LCD na pewno sprawia też upakowanie matryc w laptopach w ciasne i wiotkie klapy – ściśnijcie go lekko i zobaczcie jak zaczyna się rozlewać podświetlenie.

Warto zwrócić uwagę na różnicę w podświetleniu, ponieważ w laptopach może być to nawet 20% kiedy mierzymy jasność na środku przy jego krawędziach co jest nie do zaakceptowania w pracy z obrazem. W kiepskiej jakości wyświetlaczu możemy zobaczyć różnicę również w punkcie bieli nawet o kilkaset kelwinów.

Dobry monitor nie powinien przekraczać  5% różnicy w podświetleniu i 100 kelwinów dla punktu bieli o co nie tak łatwo. W tej kwestii na laptopach wygrywają OLEDy – nawet 4-7%, gdzie w LCD dobrym wynikiem jest 10%. 

Granie w Gry, obróbka video i ekrany 4K w pracy z laptopem

W laptopach rolę karty graficznej przejmuje procesor. W procesorach Intela znajdziemy grafikę Intel HD, Iris i najwydajniejszą Iris Pro. W laptopie do obróbki zdjęć do pewnego momentu nie potrzebna nam była dodatkowa karta graficzna, ale w ostatnim czasie się to zmieniło i w coraz większym stopni programy takie jak Photoshop i Lightroom zaczynają wykorzystywać zewnętrzną grafikę. Nie jest to jednak tak duża różnica jak w przypadku korzystania z programów do renderowania video czy grania w gry, gdzie dodatkowa karta graficzna daje zauważalny wzrost wydajności, ale warto juz o tym pomysleć.

A może monitor?

Jeśli chcemy do laptopa podłączyć monitory UHD i 4K a do tego pracować z kolorami to też trzeba pomyśleć o dodatkowej karcie graficznej i złączu Display Port lub Thunderbolt 3 które zawiera DP. Przy czym nie musi to być od razu profesjonalna karta Quadro (szkoda przepłacać) czy gamingowy GTX. Do obróbki zdjęć w zupełności wystarczy nam 2-4GB karta z serii GeForce MX.

Jeśli chcemy mieć laptop z HDMI, warto wygrzebać w jego specyfikacji czy jest to HDMI 2.0, bo mimo, że będziemy mieć dobrą kartę, to laptop może posiadać HDMI 1.4, które przy 4K da nam tylko 30Hz.

Podsumowując o ekranach

Jakiego ekranu warto szukać?

  • Panel IPS lub OLED
  • Pokrycie >99% sRGB
  • Delta E>2
  • Równomierność podświetlenia >90%
Ciekawostka: Jeśli męczą wam się oczy to warto sprawdzić czy matryca w waszym laptopie ma poziom jasności regulowany za pomocą PWM (Pulse-width modulation), czyli modulacji napięcia podświetlenia matrycy. Podświetlenie zaczyna pulsować w konkretnych odstępach, co sprawia wrażenie, że ekran mniej swieci. Najlepiej, aby nie było modulacji, albo jej częstotliwość była bardzo wysoka (powyżej 2000 Hz), wtedy nie powinniśmy odczuwać jej skutków, chyba, że jesteśmy naprawdę wrażliwi. Podobne zjawisko może występować w żarówkach, taśmach led itp. Najprościej sprawdzić PWM nagrywając ekran albo oświetlenie w slow-motiom.

Chcąc korzystać z ekranów zewnętrznych:

  • Złącze najlepiej Thunderbolt 3, DisplayPort albo przynajmniej HDMI 2.0
  • Min. 2GB karta grafiki dla ekranów 4K, żeby nie męczyć procesora

Złącza w laptopie do obróbki zdjęć

Wybór laptopa do obróbki zdjęć na którym można sprawnie pracować a przy okazji mieć dobry ekran to nie taka prosta sprawa.
Photo by John Schnobrich on Unsplash

W dobrym laptopie, kwestia tego, czy mamy USB 2.0 czy 3.0/3.1 nie stanowi problemu, bo zwykle ma przynajmniej jedno albo i wszystkie. Na co ja bym zwracał uwagę?

Thunderbolt 3 – zwykle mylone z USB-C ze względu na kształt, ale dzięki tej jednej wtyczce można zdziałać cuda. Znienawidzona i niedoceniana przez wielu potrafi zaskoczyć. W odróżnieniu od USB 3.0, które ma 5Gb/s i 3.1 gen 2., które osiąga 10Gb/s Thunderbolt 3 osiąga 40 Gb/s, a do tego zawiera w sobie złącze DisplayPort, Magistralę PCIe, dostarcza energie a do tego może działać szeregowo (podłączymy kilka urządzeń jedno za drugim). A na co to komu?

  • DisplayPort bezproblemowo pozwoli nam podłączyć 2 monitory szerokogamutowe 4K, albo jeden 5K i przy okazji po tym samym kablu ładować komputer (w wybranych monitorach).
  • PCIe – pozwala podłączyć nam eGPU, czyli zewnętrzną kartę graficzną. Mając mały komputer 13″ z Thunderbolt 3 możemy podłączyć np GeForce RTX 2080, która będzie zapakowana w specjalną obudowę.

    Będziemy mogli podłączyć też zewnętrzne dyski SSD PCIe, które bedą działać równie dobrze jak te w laptopie, ponieważ PCIe daje nam bezpośrednie połączenie z procesorem i całą resztą podzespołów.
  • Nie trzeba obracać koncówki jak w USB A.
  • A jakby brakowało nam portów to możemy podłączyć tam bardzo fajne stacje dokujące i huby.
Thunderbolt 3 to bardzo szybki i uniwerslany standard łączności.

HDMI – warto upewnić się czy jest wersji 2.0, bo przy 4K dostaniemy 60Hz a nie 30.

Wi-Fi – to może nie złącze, ale standardem powinna być karta AC (Wi-Fi 5), a w ostatnim czasie pojawiają się już komputery w standardzie AX (Wi-Fi 6), którego powinno dać nam przynajmuje 1-1,5Gb/s a w dobrych routerach do 10 Gb/s przepustowości, co może nas trochę uwolnić kabli LAN, jeśli korzystamy z szybkiego internetu, albo serwerów NAS. Ale ważniejsza sprawą będzie to, ze będzie obsługiwać jeszcze większą ilość urządzeń bez spadku prędkości transmisji.

Windows czy Mac do obróbki zdjęć

Jeśli chodzi o te systemy to zwykle spotkamy się z opinią, że komputery Mac są za drogie jak na swoje specyfikacje, ale to nie do końca prawda. Jeśli będziemy chcieli kupić laptop podobnej klasy co MacBook Pro 16 takie jak Dell XPS 15, HP ZBook, Lenovo ThinkPad, Surface Book 2 to również zapłacimy ok 10 tys. złotych.

Oprogramowanie pakietu Adobe Creative Cloud czy pakiet Office oraz sporo innych programów jest tu i tu i działa bardzo podobnie na obu systemach. Jeśli czegoś nie ma na jednej platformie to pewnie znajdziemy jakaś alternatywę na drugiej. Nie ma też czegoś takiego jak konieczność płacenia za wszystko na Macu, bo albo są darmowe aplikacje, albo możemy zapłacić za coś dobrego, tak samo jak na Windowsie. Tutaj nie ma zwycięzcy.

Jeśli myślimy poważnie o pracy z kolorem, to warto pomyśleć o Macu. System Windows do tej pory nie potrafi dobrze zarządzać kolorem i póki pracujemy na ekranach z sRGB to problemu nie widać, ale przy Adobe RGB będzie już problematyczne.

Zarządzanie barwą przez system – posiadając monitor szeroko-gamutowy programy tj. Photoshop, Lightroom, Bridge czy przeglądarka internetowa same w sobie mogą zarządzać kolorem pod systemem Windows, ale wychodząc do okien systemowych i na pulpit będą nas oślepiać zbyt jaskrawe kolory, nad którymi system nie panuje. Na komputerach Mac tego problemu nie ma.

Przenoszenie okien programów – dodatkowo, pracując na Windowsie z kilkoma ekranami po otwarciu programu, system wczytuje profil monitora, na którym uruchomiliśmy aplikację i przenosząc program na inny monitor nie wczytuje się jego profil. Jedynym rozwiązaniem jest ponowne otwarcie aplikacji na monitorze, na którym chcemy pracować z daną aplikacją.

Skalowanie – jeśli chcemy korzystać z ekranów UHD i 4K na Windowsie możemy mieć problem ze skalowaniem okien programów. Jest to problematyczne przy małych przekątnych, ale na 27-32″ można z tym zyć. Tutaj też system Mac OS działa lepiej.

Wybrane laptopy do obróbki zdjęć

Gdybym sam miał wymienić teraz swojego starego MacBooka Pro 15″ z 2015 na nowy sprzęt to ze względu na system, wybrałbym znów nowego MacBooka Pro 16″, który dostał bardzo dobrą specyfikacje i długo oczekiwane poprawki, w tym nową klawiaturę, tylko wybrał bym wersję i9 1TB i rozszerzył do 32GB pamięci, ale cena ok. 14000 zł jeszcze trochę przeraża.

Photo by Sharad Bhat on Unsplash

Dobrą alternatywą jest też odświeżony Mac Mini 2020 z procesorem i7 i dyskiem SSD 512GB, któremu można rozszerzyć RAM i podłączyć zewnętrzny dysk SSD na Thunderbolt 3, albo własny lub gotowy hackintosh i tą opcję rozważam, jeśli MacBook będzie na chodzie a ja będę potrzebował więcej mocy.

A co jeśli nie Mac?

Laptopy do 3000 tysięcy to zawsze jakieś kompromisy, więc nie będę się tu o nich rozpisywał. Lepiej zacząć od stacjonarki, albo dołożyć do sprzętu, który będzie miał mocniejszy procesor z oznaczeniem H, lepszą matrycę i złącze DP albo HDMI 2.0.

Laptop do obróbki zdjęć do 4000 tys.

HP Pavilion Gaming 15-dk0021nw

Laptop dostaniecie już za ok. 3500 zł bez systemu Windows 10, ale można go dokupić za ok 500 zł lub czasem trafić dobry klucz za ok. 150 zł na Kinguin.net.

To podstawowy laptop dla graczy, więc mamy dobre podzespoły i dobre chłodzenie. Mimo, ze to komputer gamingowy to matryca IPS posiada standardowe 60Hz co przy fotografii nie ma znaczenia, ale ma za to bardzo dobre kolory jak na laptop w tej cenie. W przyszłości możemy podłączyć do niego zewnętrzny monitor dzięki HDMI 2.0 i DisplayPort.

W tej cenie mamy tylko 8GB RAM ale możemy dołożyć drugą kostkę, albo całość zmienić na Pamięć RAM HYPERX Impact 32GB 2666MHz za ok 700 zł.

Na pokładzie mamy tylko SSD 256 GB na złączu M2, ale w środku powinno znaleźć się złącze SATA, do którego można włożyć HDD albo np. Dysk SAMSUNG 860 EVO 1TB SSD za ok. 700 zł lub SAMSUNG 860 EVO 500GB SSD za 400 zł.

  • Intel Core i5-9300H, 4 rdzenie/8 wątków, taktowanie 2.4 – 4.1 Ghz
  • 8 GB RAM 2666MHz DDR4, ale mamy jeszcze jeden wolny slot, aby dołożyć kolejne 8GB RAM
  • Dysk SSD M.2 PCIe 256 GB
  • Grafika NVIDIA GeForce GTX 1650 4 GB
  • HDMI 2.0, USB-C 3.2 z obsługą DisplayPort i USB A 3,1, Gigabit Ethernet
  • Matowa matryca Full HD IPS 60Hz dająca ok. 95% sRGB, delta E na poziomie 1.3 (po kalibracji ok 1.1!), o jasności 300 nitów i równomierność podświetlenia na poziomie ok. 86 %
  • Wi-Fi Intel Wireless-AC 9560 802.11b/g/n/ac (2×2) i moduł Bluetooth® 5, co daje ok. 1Gb/s po Wi-Fi

Laptop do obróbki zdjęć do 8000 tys.

HP Omen 17-cb0043nw

HP omen 17

Duży laptop skierowany do graczy, ale równie dobrze sprawdzi się w obróbce zdjęć, a nawet montażu video ze względu na bardzo wydajną kartę graficzną. W odróżnieniu od Pavliona, jest to już matryca 17,3″ i trochę ciekawsza obudowa z aluminiowym palmrestem, wydajniejszym systemem chłodzenia i jeszcze lepszą matrycą. Do tego wyposażony w dwa głośniki B&O.

Na pokładzie mamy już SSD 512 GB na złączu M2 PCIe oraz wolne złącze SATA, do którego można włożyć HDD albo Dysk SSD SAMSUNG 860 EVO 1TB lub SAMSUNG 860 EVO 500GB SSD, jako dodatkowe miejsce na dane.

Laptop waży 3,21 kg, a do tego ma spory 220W zasilacz (w wersji RTX 2080 aż 330W), ale wybrałem go ze względu na jakość ekranu i wydajność.

Dla osób bardzo mobilnych poleciłbym pewnie Surface Book 2 13.5 i7-8650U/8GB/SSD256GB/GTX1050/Win10 Pro, który ma gorsze parametry, ale jest o niebo lżejszy bo całość ma 1,5 kg, ale możemy odłączyć od niego jeszcze cała klawiaturę, która zawiera dodatkową baterię i kartę graficzną, poza tym  posiada niesamowity jasny ekran (96% sRGB, 400 nit), z obsługa rysika. 
  • Intel Core i7-9750H, 6 rdzenie/12 wątków, taktowanie 2.6 – 4.5 Ghz
  • 16 GB (2x8GB) RAM 2666MHz DDR4
  • Dysk SSD M.2 PCIe 512 GB
  • Grafika NVIDIA GeForce RTX 2060 6 GB
  • Thunderbolt 3, Mini-DisplayPort, HDMI, Gigabit Ethernet, 2x USB 3.0
  • 17″ matowa matryca Full HD IPS 144Hz, dająca ok. 96% sRGB, delta E na poziomie 1.9 (po kalibracji ok. 0.8!), o jasności 300 nitów i równomierność podświetlenia na poziomie ok. 91 %
  • Wi-Fi Wi-Fi 6 AX 200 (2×2) i moduł Bluetooth® 5
  • Windows 10 Home 64

Laptop do obróbki zdjęć do 12000 tys.

Jak już wspomniałem, osobiście wybrałbym nowego MacBooka Pro 16, aby nie mieć problemów z kalibracją kolorów i zewnętrznymi monitorami. Jeśli to nam nie przeszkadza lub chcemy pracować to znajdziemy kilka naprawdę fajnych laptopów, które mogą mieć nawet lepsze specyfikacje a przy okazji podobną wagę i gabaryt. Mobilna stacja robocza HP ZBook 15 G6 wazy tylko 1,6 kg a DELL XPS 15 7590 ok. 2kg, ale ma baterię 8500 mAh.

Dell XPS 15 7590

  • Intel Core i7-9750H, 6 rdzenie/12 wątków, taktowanie 2.6 – 4.5 Ghz
  • 16 GB (2x8GB) RAM 2666MHz DDR4 (2 sloty zajete)
  • Dysk SSD M.2 PCIe 1TB
  • Grafika NVIDIA GeForce GTX 1650 4 GB
  • 1x Thunderbolt 3, HDMI 2.0, 2x USB 3.1
  • 15″ błyszcząca matryca 4K w wersji OLED pokryta szkłem Gorilla Glass NBT pokrywa 100% sRGB, jasność ponad 400 nitów i bardzo równomierne podświetlenie w porównaniu z z panelami LCD, ponieważ każdy piksel świeci samodzielnie. Równie dobre parametry znajdziemy w wersjach z matrycą IPS.
  • Wi-Fi Wi-Fi 6 AX 200 (2×2) i moduł Bluetooth® 5
  • Windows 10 Home 64 bit

Laptop HP ZBook 15 G6

Stacje robocze HP ZBook to sprzęt dla profesjonalistów. Komputery Zbook i Zbook Studio to też bardzo solidne konstrukcje. Warto szukać modeli Dream Color, które posiadają najlepsze ekrany do pracy z grafiką.

  • Intel Core i7-9850H, 6 rdzenie/12 wątków, taktowanie 2.6 – 4.6 Ghz
  • 32 GB (2×16 GB) RAM 2666MHz DDR4 i nadal 2 wolne sloty!
  • Dysk SSD M.2 PCIe 512 GB
  • Grafika NVIDIA Quadro T2000 4GB
  • 2x Thunderbolt 3, Mini-DisplayPort, HDMI 2.0, Gigabit Ethernet, 3x USB 3.1
  • 15″ Matowa matryca 4K IPS 60Hz dająca ok. 97% sRGB, delta E na poziomie 4.4 (po kalibracji ok 1.8!), o jasności 400 nitów i równomierność podświetlenia na poziomie ok. 90 %, są też wersje z matrycą o jasności 700 nitów, ale nie znalazłem o niej dokładniejszych informacji poza tym że też wyświetla prawie 100% sRGB.
  • Wi-Fi Wi-Fi 6 AX 200 (2×2) i moduł Bluetooth® 5
  • Windows 10 Pro 64 bit

Mieszkam w Warszawie i fotografuję eventy.Moją pasją są podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie nowych ludzi. Uwielbiam też biegać, jeździć na rowerze, trenować w domowej siłowni z moją narzeczoną, a także jeść pizzę i hamburgery. Moją największą przygodą była podróż do Peru i Boliwii, gdzie spędziłem 3 tygodnie w zupełnie innym świecie. Mimo wszystko najlepiej wspominam podróż do Francji, gdzie w ciągu kilku dni również sporo się wydarzyło i zjadło…

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.